Kara umowna za zerwanie umowy najmu krótkoterminowego

Umowy prywatne 07.01.2026
Kara umowna za zerwanie umowy najmu krótkoterminowego

Kara umowna za zerwanie umowy najmu krótkoterminowego – o co w tym naprawdę chodzi?

Wyruszając na weekendowy wypad za miasto, planując wakacje nad morzem, a może służbowy wyjazd do innej metropolii, coraz częściej decydujesz się na wynajem krótkoterminowy. To wygodna alternatywa dla hoteli, oferująca domowy komfort i często większą swobodę. Jednocześnie pojawia się pytanie: co się stanie, jeśli nagle musisz odwołać rezerwację, a w umowie widnieje zapis o karze umownej za zerwanie umowy najmu krótkoterminowego?

Wielu najemców zastanawia się, czy właściciel może wpisać do umowy, co tylko zechce. Ten sam dylemat mają właściciele, którzy chcą zabezpieczyć swoje interesy, ale nie zawsze wiedzą, gdzie przebiega granica prawa. Warto uporządkować tę wiedzę i zrozumieć, które zapisy są zgodne z Kodeksem cywilnym, a które mogą okazać się jedynie straszakiem.

Umowa najmu krótkoterminowego to porozumienie, w którym właściciel (wynajmujący) udostępnia lokal mieszkalny na określony, zwykle krótki czas – od kilku dni do kilku tygodni. Celem jest zaspokojenie tymczasowych potrzeb mieszkaniowych, a nie stałe zamieszkanie. Popularność serwisów takich jak Airbnb czy Booking.com sprawiła, że taka forma stała się powszechna, ale pamiętaj, że umowa jest zawierana między Tobą a właścicielem, a platforma pełni tylko rolę pośrednika.

Kara umowna to natomiast szczególny zapis, który ma zabezpieczyć interesy jednej ze stron na wypadek, gdy druga strona nie wywiąże się z konkretnych, jasno określonych obowiązków. Kodeks cywilny, w artykułach 483–484, wskazuje wyraźnie, że kara umowna może zostać zastrzeżona jedynie za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego. To klucz do zrozumienia, kiedy zapis o karze jest legalny, a kiedy staje się problematyczny.

Celem kary umownej nie jest wzbogacenie wierzyciela, lecz rekompensata szkody wynikającej z niewykonania zobowiązania i zdyscyplinowanie dłużnika. Właściciel, przygotowując umowę najmu krótkoterminowego, chce mieć pewność, że chroni swoje mienie, zasady panujące w lokalu oraz ciągłość rezerwacji. Twoim zadaniem jest z kolei wiedzieć, za co faktycznie możesz ponieść karę, a kiedy masz prawo kwestionować jej zasadność.

Mieszkanie na wynajem krótkoterminowy, rozmowa najemcy z właścicielem o karze umownej za zerwanie umowy i warunkach rezerwacji

Kiedy właściciel ma prawo do roszczeń z tytułu kary umownej?

Aby odpowiedzieć na pytanie, kiedy kara umowna za najem krótkoterminowy jest dopuszczalna, trzeba wrócić do podstaw. Zobowiązanie niepieniężne to takie, które nie polega na zapłacie pieniędzy, lecz na określonym zachowaniu – np. przestrzeganiu regulaminu, zakazu palenia czy godzin ciszy nocnej. To właśnie w odniesieniu do takich obowiązków można skutecznie zastrzec karę umowną.

W praktyce oznacza to, że właściciel lokalu, przygotowując umowę lub regulamin, może wprowadzić zapisy, które mają zdyscyplinować najemcę co do sposobu korzystania z mieszkania. Jeśli złamiesz te zasady, może powstać podstawa do żądania zapłaty kary. Istotne jest jednak, by zapisy były precyzyjne, zrozumiałe i jasno określały, za co dokładnie grozi kara umowna.

Sama decyzja o rezygnacji z rezerwacji lub wcześniejszym opuszczeniu lokalu nie jest automatycznie równoznaczna z powstaniem obowiązku zapłaty kary umownej. Wszystko zależy od tego, jak skonstruowano umowę, a przede wszystkim – czy kara została powiązana ze zobowiązaniem niepieniężnym, czy z utraconym czynszem, czyli zobowiązaniem pieniężnym. W tym drugim przypadku wpis może być kwestionowany jako sprzeczny z przepisami.

Właściciel ma oczywiście prawo do dochodzenia odszkodowania lub czynszu w określonych sytuacjach, jednak nie zawsze może nazwać to karą umowną. Różnica ma znaczenie nie tylko z punktu widzenia formalnego, ale także praktycznego – inaczej liczy się karę, a inaczej typowe roszczenia odszkodowawcze czy należny czynsz.

Kara umowna powinna więc dotyczyć konkretnych naruszeń zasad użytkowania lokalu, a nie ogólnej szkody wynikającej z tego, że nie doszło do realizacji pobytu lub pobyt został skrócony. Ta granica decyduje o tym, czy dany zapis w umowie jest zgodny z prawem, czy stanowi jedynie próbę obejścia przepisów o zobowiązaniach pieniężnych.

Co właściciel może, a czego nie może wpisać jako karę umowną?

Zgodnie z Kodeksem cywilnym, kara umowna ma zastosowanie wyłącznie do zobowiązań niepieniężnych. Oznacza to, że nie można jej zastrzec za samo niewywiązanie się z obowiązku zapłaty czynszu czy innej kwoty pieniężnej. Natomiast można ją powiązać z naruszeniem zasad korzystania z lokalu. W praktyce właściciel może wprowadzić do umowy m.in. następujące postanowienia.

Możliwa jest kara umowna za palenie w lokalu wbrew wyraźnemu zakazowi. Jeśli umowa lub regulamin jasno wskazuje, że obowiązuje całkowity zakaz palenia, a Ty go złamiesz, właściciel ma podstawę do żądania kary umownej. Takie zachowanie może generować realne koszty – np. prania tekstyliów, odświeżania mieszkania czy utraty wizerunku obiektu.

Kolejnym typowym przykładem jest wprowadzenie zwierząt bez zgody właściciela. Jeśli umowa zabrania przebywania zwierząt lub uzależnia to od wcześniejszej akceptacji, a mimo to przyjedziesz z psem czy kotem, narażasz się na konsekwencje umowne. Z punktu widzenia prawa jest to klasyczne naruszenie zobowiązania niepieniężnego, więc kara może być w takim wypadku skutecznie zastrzeżona.

Dopuszczalne jest również zastrzeżenie kary za przekroczenie ustalonej liczby gości. W ofertach najmu krótkoterminowego często pojawia się limit osób mogących przebywać w lokalu. Jeżeli wynajmujesz mieszkanie dla dwóch osób, a ostatecznie śpi w nim pięć, jest to naruszenie warunków umowy. Tego rodzaju złamanie zasad można objąć karą umowną, o ile zostało to jasno zapisane.

Bardzo częstą sytuacją jest też tzw. overstay, czyli nieopuszczenie lokalu w wyznaczonym czasie. Jeśli spóźnisz się z check-out o kilka godzin, przez co właściciel nie może przygotować mieszkania dla kolejnych gości lub traci następną rezerwację, kara umowna za takie zachowanie może być zgodna z prawem. Kluczowe jest, by w umowie precyzyjnie określić zasady pobytu, godziny przyjazdu i wyjazdu oraz wysokość kary.

Wreszcie, możliwe jest zastrzeżenie kary umownej za zakłócanie porządku i spokój sąsiadów, np. przez głośne imprezy, złamanie godzin ciszy nocnej czy doprowadzenie do interwencji policji. Jeżeli regulamin wyraźnie wskazuje na obowiązek przestrzegania ciszy, to organizowanie hałaśliwych wydarzeń stanowi naruszenie zobowiązania niepieniężnego, które może być objęte karą.

Wszystkie powyższe przypadki łączy jedno – kara umowna dotyczy sposobu korzystania z lokalu, a nie zapłaty czynszu. Dzięki temu jest prawnie uzasadniona i realnie chroni interes właściciela, a jednocześnie daje najemcy jasną informację, jakich zachowań unikać, by nie narażać się na konsekwencje finansowe.

Zerwanie umowy, utracony czynsz i granice kary umownej

Pojawia się jednak trudniejsza kwestia: co w sytuacji, gdy po prostu rezygnujesz z rezerwacji lub postanawiasz opuścić lokal wcześniej? Właśnie wtedy dochodzi często do nieporozumień dotyczących kary umownej i jej zgodności z prawem. Trzeba odróżnić rezygnację z pobytu od naruszenia innych obowiązków.

Jeśli rezygnujesz z rezerwacji przed rozpoczęciem pobytu, właściciel ponosi co do zasady szkodę w postaci utraconego czynszu. Nie może jednak zastrzec kary umownej za to, że nie zapłacisz pozostałej części należności lub za utracony przychód z powodu Twojej rezygnacji. Kara umowna nie może bowiem dotyczyć zobowiązania pieniężnego. W praktyce oznacza to, że zapis w umowie mówiący o karze równoważnej 100% wartości rezerwacji, naliczanej wyłącznie za samą rezygnację, bywa kwestionowany jako obejście przepisów.

Właściciel nie jest jednak bezbronny. Może dochodzić zapłaty czynszu za niezrealizowany pobyt, jeśli umowa tak stanowi i nie została skutecznie rozwiązana, albo skorzystać z instytucji zadatku czy zaliczki. Choć z perspektywy najemcy efekt finansowy może być podobny, nie jest to kara umowna w ścisłym sensie, lecz realizacja innych mechanizmów przewidzianych w prawie cywilnym.

Podobnie wygląda sytuacja, gdy postanawiasz opuścić lokal przed końcem zarezerwowanego okresu. Co do zasady właściciel ma prawo do czynszu za cały wynajęty czas, o ile strony nie ustaliły inaczej. Sam fakt wcześniejszego wyjazdu nie może jednak stanowić podstawy do naliczenia dodatkowej kary umownej, jeśli dotyczy wyłącznie utraconego czynszu, a więc zobowiązania pieniężnego. Kara nie służy do „podwójnego” obciążania najemcy za to samo.

W praktyce często spotyka się regulaminy, w których rezygnacja z pobytu lub skrócenie pobytu jest obciążone wysoką opłatą określaną jako kara umowna. Tego rodzaju zapisy, jeśli dotyczą wyłącznie braku zapłaty czynszu lub utraty przychodu, mogą zostać zakwestionowane w razie sporu. Warto więc odróżniać je od prawidłowo zastrzeżonych kar, które odnoszą się np. do zniszczeń czy zakłócania porządku.

Z punktu widzenia najemcy istotne jest zatem, by nie utożsamiać każdej opłaty pobieranej przy rezygnacji z karą umowną w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Często będzie to zatrzymanie zadatku lub rozliczenie zgodnie z polityką anulacji, które rządzą się odrębnymi zasadami. Z kolei dla właściciela kluczowe jest takie sformułowanie umowy, aby nie próbować „podmieniać” utraconego czynszu na karę umowną, co może zostać ocenione jako sprzeczne z prawem.

Właściciel apartamentu analizuje umowę najmu krótkoterminowego i kary umowne za rezygnację z rezerwacji oraz wcześniej zakończony pobyt

Zadatek, kaucja i inne legalne formy zabezpieczenia

Choć kara umowna nie może dotyczyć zobowiązań pieniężnych, właściciel lokalu ma do dyspozycji inne, całkowicie legalne narzędzia zabezpieczające jego interesy. Dobrze jest rozumieć ich działanie zarówno z perspektywy najemcy, jak i wynajmującego, bo często decydują one o tym, jakie konsekwencje finansowe poniesiesz w razie rezygnacji czy zniszczeń.

Jednym z najważniejszych instrumentów jest zadatek. Jeżeli wpłaciłeś zadatek na poczet przyszłej umowy najmu krótkoterminowego, a następnie sam z niej zrezygnujesz bez usprawiedliwionej przyczyny, właściciel ma prawo ten zadatek zatrzymać. Z kolei gdy to właściciel zrezygnuje z wykonania umowy, powinien zwrócić Ci zadatek w podwójnej wysokości. Zadatek pełni więc funkcję silnego zabezpieczenia, motywując obie strony do dotrzymania ustaleń.

Nieco inną rolę pełni kaucja, która jest zwykle wpłacana przy wydaniu lokalu. Jej zadaniem jest zabezpieczenie roszczeń właściciela z tytułu zniszczeń w lokalu, braków w wyposażeniu czy nawet nieuregulowanych opłat za media albo czynsz. Kaucja nie jest karą umowną, lecz formą zabezpieczenia – po zakończeniu pobytu powinna zostać zwrócona, o ile nie ma podstaw do jej zatrzymania w całości lub części.

W praktyce właściciel może zastrzec w umowie, że w razie zniszczeń, kradzieży elementów wyposażenia czy konieczności dodatkowego sprzątania ponad standard, odpowiednie kwoty zostaną potrącone z kaucji. Tego rodzaju rozwiązanie jest zgodne z prawem i pozwala uniknąć długotrwałych sporów o rozliczenia, o ile stan lokalu jest odpowiednio udokumentowany przez obie strony.

Warto pamiętać, że oprócz zadatku i kaucji, strony mogą posługiwać się także zaliczką, która pełni nieco inną funkcję niż zadatek. Zaliczka co do zasady podlega zwrotowi w razie niewykonania umowy, chyba że strony ustalą odmiennie. W przeciwieństwie do zadatku nie ma ona tak silnego charakteru dyscyplinującego i nie wiąże się z zatrzymaniem czy zwrotem w podwójnej wysokości.

Dla najemcy kluczowe jest dokładne sprawdzenie, czy dana wpłata określona w umowie to zadatek, kaucja, czy zaliczka, gdyż konsekwencje prawne są odmienne. Z kolei właściciel powinien świadomie wybierać między tymi instytucjami, zamiast próbować „załatwiać wszystko” jedną, wysoko zastrzeżoną karą umowną. Dobrze skonstruowany pakiet: zadatek + kaucja + jasny regulamin, zwykle daje wystarczającą ochronę bez potrzeby wprowadzania skrajnie surowych kar.

Miarkowanie kary umownej – kiedy sąd może ją obniżyć?

Nawet jeśli kara umowna została prawidłowo zastrzeżona, pojawia się pytanie, czy jej wysokość może być dowolnie wysoka. Wyobraź sobie, że w umowie najmu krótkoterminowego na weekend za 300 zł pojawia się kara umowna w wysokości 5000 zł za zapalenie jednego papierosa w mieszkaniu. Taki zapis budzi wątpliwości co do proporcjonalności kary do potencjalnej szkody.

Polskie prawo przewiduje mechanizm ochronny w postaci tzw. miarkowania kary umownej. Zgodnie z przepisami, jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana albo gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, sąd może ją obniżyć. Oceniając, czy kara jest nadmierna, bierze się pod uwagę m.in. rzeczywistą szkodę, skalę naruszenia oraz relację między wysokością kary a wartością umowy.

Oznacza to, że nawet jeśli podpisałeś umowę z bardzo wysoką karą, nie zawsze będziesz musiał zapłacić ją w pełnej wysokości. W sytuacji sporu sądowego jest możliwe, że kwota zostanie zredukowana do poziomu uznanego za rozsądny i adekwatny do okoliczności. To ważna informacja zarówno dla najemcy, jak i dla właściciela konstruującego regulamin.

Przykładowo, jeśli spóźnisz się z opuszczeniem lokalu o godzinę, ale nie spowoduje to żadnej realnej szkody – kolejny gość wprowadzi się bez problemu, a właściciel nie poniesie dodatkowych kosztów – kara odpowiadająca całemu weekendowemu czynszowi może zostać uznana za nadmierną. Sąd może wtedy zdecydować o jej obniżeniu do kwoty, która lepiej oddaje wagę naruszenia.

Mechanizm miarkowania działa także w drugą stronę – właściciel, który liczy na to, że ekstremalnie wysoka kara zadziała odstraszająco, powinien mieć świadomość, że w razie procesu zapis może zostać „skorygowany” przez sąd. Lepszym rozwiązaniem jest ustalenie realistycznych, proporcjonalnych kar, które naprawdę odpowiadają potencjalnej szkodzie i nie będą postrzegane jako próba nadmiernego obciążenia najemcy.

Dla obu stron umowy najmu krótkoterminowego oznacza to, że warto nie tylko sprawdzać, czy kara dotyczy zobowiązania niepieniężnego, ale także oceniać jej wysokość. Nadmiernie wygórowane zapisy mogą i tak nie przetrwać konfrontacji z zasadą miarkowania, dlatego rozsądek i umiar w konstruowaniu umowy leżą w interesie każdego uczestnika stosunku najmu.

Praktyczne porady dla najemcy i właściciela

Na koniec warto zebrać najważniejsze wnioski w formie praktycznych wskazówek, które pomogą zarówno najemcom, jak i właścicielom bezpiecznie korzystać z instytucji kary umownej w najmie krótkoterminowym.

Dla Ciebie jako najemcy

  1. Czytaj umowę ze zrozumieniem
    Zawsze poświęć czas na dokładne przeczytanie umowy najmu krótkoterminowego lub regulaminu obiektu. Szukaj zapisów o karach umownych, zadatku i kaucji. Upewnij się, że rozumiesz, za co konkretnie grożą konsekwencje finansowe.

  2. Sprawdź, czego dotyczy kara umowna
    Upewnij się, że kary odnoszą się do zobowiązań niepieniężnych, takich jak zakaz palenia, limit gości czy godziny ciszy. Jeśli widzisz karę umowną za samą „rezygnację z pobytu” lub niezapłacenie czynszu, miej świadomość, że taki zapis może być prawnie wątpliwy.

  3. Negocjuj warunki, zanim zaakceptujesz rezerwację
    Jeżeli jakiś zapis budzi Twój niepokój, skontaktuj się z właścicielem przed dokonaniem rezerwacji. Często możliwe jest doprecyzowanie lub złagodzenie warunków, zwłaszcza gdy rezerwujesz pobyt na dłużej lub poza szczytem sezonu.

  4. Dokumentuj stan lokalu przy przyjeździe i wyjeździe
    Zrób zdjęcia lub nagraj krótki film pokazujący stan mieszkania, wyposażenie i ewentualne uszkodzenia zastane na miejscu. To Twoja ochrona w razie sporu o zniszczenia, które mogłyby skutkować potrąceniem z kaucji czy próbą naliczenia kary.

  5. Znaj swoje prawa w zakresie miarkowania kary
    Pamiętaj, że nawet jeśli podpisałeś umowę z wysoką karą umowną, sąd może ją obniżyć, gdy uzna ją za rażąco wygórowaną lub gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane. Świadomość tego mechanizmu daje Ci silniejszą pozycję negocjacyjną.

Dla Ciebie jako właściciela

  1. Formułuj jasne i precyzyjne zasady korzystania z lokalu
    Przygotuj regulamin obiektu oraz umowę najmu tak, aby były zrozumiałe dla przeciętnej osoby. Wyjaśnij zasady dotyczące palenia, zwierząt, liczby gości, godzin ciszy nocnej oraz check-in i check-out. Im mniej niejasności, tym mniejsze ryzyko konfliktu.

  2. Stosuj kary umowne wyłącznie do zobowiązań niepieniężnych
    Zastrzegaj kary za naruszenie zasad korzystania z lokalu, a nie za brak zapłaty czynszu czy rezygnację z pobytu. W ten sposób zachowasz zgodność z Kodeksem cywilnym i unikniesz ryzyka zakwestionowania zapisów w razie sporu.

  3. Dobieraj wysokość kar w sposób realistyczny i proporcjonalny
    Ustalając kwoty kar, weź pod uwagę potencjalną szkodę, jaką możesz ponieść. Zbyt wysokie, „drakońskie” kary są narażone na miarkowanie przez sąd. Rozsądne, umiarkowane kwoty lepiej chronią Twoje interesy i są łatwiejsze do obrony.

  4. Wykorzystuj zadatek i kaucję jako główne zabezpieczenia
    Zadatek skutecznie chroni Cię na wypadek rezygnacji gościa z pobytu, a kaucja zabezpiecza roszczenia z tytułu zniszczeń czy nieuregulowanych opłat. Odpowiednie opisanie zasad zatrzymania zadatku i rozliczania kaucji często okazuje się skuteczniejsze niż bardzo wysokie kary.

  5. Dąż do ugodowego rozwiązywania sporów
    W przypadku konfliktów z najemcą warto rozważyć kompromis, np. częściowy zwrot zadatku czy obniżenie naliczonej kary. Postępowania sądowe są czasochłonne i kosztowne, a polubowne porozumienie często pozwala szybciej zakończyć problem przy mniejszym nakładzie energii.

Umowa najmu krótkoterminowego nie musi być polem minowym pełnym pułapek i niejasnych kar. Jeśli obie strony podejdą do niej z należytą starannością, zadbają o przejrzystość zasad i będą respektować granice wyznaczone przez prawo, kara umowna stanie się jedynie jednym z narzędzi porządkujących wzajemne relacje – a nie źródłem niepotrzebnych konfliktów.

Wróć do kategorii Umowy prywatne